<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rzepak.pure.pl &#187; Góry</title>
	<atom:link href="http://rzepak.pure.pl/category/gory/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rzepak.pure.pl</link>
	<description>Just another WordPress weblog</description>
	<lastBuildDate>Mon, 25 Jan 2010 19:12:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.5</generator>
		<item>
		<title>I&#8217;m going nude czyli CSS Naked Day</title>
		<link>http://rzepak.pure.pl/2009/04/im-going-nude-czyli-css-naked-day/</link>
		<comments>http://rzepak.pure.pl/2009/04/im-going-nude-czyli-css-naked-day/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 11:42:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzepak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>
		<category><![CDATA[Webdesign]]></category>
		<category><![CDATA[Webdeveloping]]></category>
		<category><![CDATA[WordPress]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzepak.pure.pl/?p=425</guid>
		<description><![CDATA[Na Kamczatce 37 minut temu zaczął się 9 kwietnia, czyli rozpoczął się światowy CSS Naked Day. W tym roku wezmę udział i pokaże blog w stroju Adama. Dla wszystkich leniwych wordpressowiczów, polecam wtyczkę CSS Naked Day, która brudną robotę odwali za Was ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na Kamczatce 37 minut temu zaczął się 9 kwietnia, czyli rozpoczął się światowy CSS Naked Day. W tym roku wezmę udział i pokaże blog w stroju Adama. Dla wszystkich leniwych wordpressowiczów, polecam wtyczkę <a href="http://www.ajalapus.com/downloads/css-naked-day/">CSS Naked Day</a>, która brudną robotę odwali za Was ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzepak.pure.pl/2009/04/im-going-nude-czyli-css-naked-day/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakopane 09.2006 &#8211; porcja zdjęć</title>
		<link>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-porcja-zdjec/</link>
		<comments>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-porcja-zdjec/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Oct 2006 13:22:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzepak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzepak.pure.pl/2006/10/07/zakopane-092006-porcja-zdjec/</guid>
		<description><![CDATA[Wspinaczka na Wrota Chałubińskiego. Łatwo nie było ;) Vysne Temmosmrecinske pleso bardzo ładnie widać z Wrót. zwłaszcza przy takiej pogodzie. No tak, Aguś zawsze musi być wyżej niż inni ;) Rackowe Plesa to bardzo malownicze stawy, które można podziwać w drodze na Kończysty Wierch, szczególnie ładnie wyglądały różne odcienie wody w zależności od słońca, niestety [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<table width="367" cellspacing="5" cellpadding="0" border="0" align="center" style="height: 2396px">
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka1.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka1mini.jpg" /></a></td>
<td>Wspinaczka na Wrota Chałubińskiego. Łatwo nie było ;)</td>
</tr>
<tr>
<td align="right">Vysne Temmosmrecinske pleso bardzo ładnie widać z Wrót. zwłaszcza przy takiej pogodzie.</td>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka2.jpg"><img width="146" height="141" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka2mini.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka3.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka3mini.jpg" /></a></td>
<td>No tak, Aguś zawsze musi być wyżej niż inni ;)</td>
</tr>
<tr>
<td align="right">Rackowe Plesa to bardzo malownicze stawy, które można podziwać w drodze na Kończysty Wierch, szczególnie ładnie wyglądały różne odcienie wody w zależności od słońca, niestety nie udało sie tego uchwycić na fotografi.</td>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka4.jpg"><img width="146" height="141" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka4mini.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka5.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka5mini.jpg" /></a></td>
<td>A tu inne ujęcie.</td>
</tr>
<tr>
<td align="right">Orla perć to szlak poprowadzony grzbietem szczytów między Zawratem i przełęczą Krzyżne. Prowadzi właściwie granią, bardzo trudna i niebezpieczna, nie dla zwykłego turysty (klamry, łańcuchy i żelazne drabinki), sami nie odważylibyśmy się przejść tamtędy jeszcze, ale wszystko przed nami. Z tego co czytałem to zginęło tam już przeszło 80 osób, ale nie dam sobie głowy uciąć za tą informację.</td>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka7.jpg"><img width="146" height="141" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka7mini.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka8.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka8mini.jpg" /></a><br />
<a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka9.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka9mini.jpg" /><br />
</a></td>
<td>Widok z Zawratu &#8211; po lewej stronie widać kawałek szlaku na Zawrat ( jeden z trzech czarnych stawów polskich &#8211; za to najwyzej polożony 1772m n.p.m), na wprost od lewej Hruby Wierch. Charaktetystyczny grzebien &#8211; grań Hrubego a w tle Krywań.</td>
</tr>
<tr>
<td align="right">Ta jakby przełęcz w kształcie literki V to Wrota Chałubińskiego. Z daleko nie wyglądały zachęcająco, ale nie taki diabeł straszny, chociaż po deszczu może być tam nie ciekawie. No i w sezonie pewnie też jest tam tłoczno a miejsca aż tak dużo nie ma.</td>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka10.jpg"><img width="146" height="141" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka10mini.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka11.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka11mini.jpg" /></a></td>
<td>Wołowiec, zdobyty dopiero za drugim podejściem, bo w lipcu było mi za zimno. Tym razem było jeszcze zimniej ale byliśmy na to przygotowani.</td>
</tr>
<tr>
<td align="right">Jamnickie Stawy znajdują się po słowackiej stronie Tatr, można je podziwiać w drodze z Wołowca na Jarząbczy Wierch. A przy dobrej pogodzie jest co, bo słońce pięknie bawi się wodą.</td>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka12.jpg"><img width="146" height="141" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka12mini.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka13.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka13mini.jpg" /></a></td>
<td>A tu już widać Jarząbczy Wierch i podejście które nas czekało, i bynajmniej nie napełniało radością. Ale taki już urok gór :)</td>
</tr>
<tr>
<td align="right">A tu dalszy szlak, z Jarząbczego, szlaki poprowadzone granią są zawsze najciekawsze.</td>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka14.jpg"><img width="146" height="141" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka14mini.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka15.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka15mini.jpg" /></a></td>
<td>Hmm, ten czarny punk to była zakonnica :)</td>
</tr>
<tr>
<td align="right">Odpoczynek na kamieniu w Dolinie Pięciu Stawów, powrót z przełęczy Zawrat. :></td>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka16.jpg"><img width="146" height="141" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka16mini.jpg" /></a></td>
</tr>
<tr>
<td><a target="_blank" href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka17.jpg"><img width="146" height="141" align="right" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/zdjecia/fotka17mini.jpg" /></a></td>
<td>A to chyba jedna z najśmieszniejszych fotek jakie udało nam się uchwycić. 3 górskie zjawiska w jednym: traktor na szlaku, pan z parasolem, i &#8222;rushoffe&#8221; dziewczęta z torebeczkami. Cud miód. O trakotrze 4&#215;4 już pisałem wcześniej, pan z parasolem to też rzadkość na szlaku, bo tak szczerze to nie wiadomo po co ten parasol, od deszczu to się używa płaszczy foliowych za pare złotych w każdym kiosku. Za to &#8222;dziewczęta&#8221; to standardowy widok na Morskim Oku.. obcasik, torebeczka itd itp i można iść w góry.</td>
</tr>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-porcja-zdjec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakopane 09.2006 dzień IV i V</title>
		<link>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-dzien-iv-i-v/</link>
		<comments>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-dzien-iv-i-v/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Oct 2006 20:11:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzepak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzepak.pure.pl/2006/10/02/zakopane-092006-dzien-iv-i-v/</guid>
		<description><![CDATA[Dzień czwarty, ostatni dzień aktywnego spędzania czasu. Cel na dziś &#8211; Wrota Chałubińskiego. Godne polecenia, ale jeden minus, znów trzeba iść na Morskie Oko.. ileż można.. Pocieszam się tylko tym, że następnym razem kiedy pójdę na Morskie Oko, to będzie przed zdobyciem Rysów. Pogoda znów wspaniała. Idziemy monotonnym szlakiem, właściwie to asfaltową drogą. Z Morskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień czwarty, ostatni dzień aktywnego spędzania czasu. Cel na dziś &#8211; Wrota Chałubińskiego. Godne polecenia, ale jeden minus, znów trzeba iść na Morskie Oko.. ileż można.. Pocieszam się tylko tym, że następnym razem kiedy pójdę na Morskie Oko, to będzie przed zdobyciem Rysów. Pogoda znów wspaniała. Idziemy monotonnym szlakiem, właściwie to asfaltową drogą. Z Morskiego odbijamy w kierunku Szpiglasowej Przełęczy. Przy okazji, polecam wejście tam od strony 5 Stawów, bardzo fajne podejście, końcówka z łańcuchami, takie z adrenalinką, zwłaszcza przy nienajlepszych warunkach (tak nam się zdarzyło w tamtym roku). Doszliśmy do rozstaju szlaków trochę zmęczeni głownie ze względu na to, że było wręcz gorąco, po drodze mijając bardzo ciekawą parę starszych osób, pani miała bardzo dużo cienkich warkoczyków na głowie, a sama była zakręcona jak każdy z tych warkoczy. Była na moje oko grubo po 50, a może nawet i więcej ale bardzo wyluzowana babcia, można by rzec. W drodze minęliśmy też starszą panią która szła o kuli (!).<br />
<span id="more-30"></span><br />
Chwila odpoczynku i ruszamy na Wrota, widok niezbyt zachęcający, bo z daleka wygląda to jakbyśmy mieli się wspiąć na pionowa ścianę. Ale śmiało idziemy. Przed nami wspomniana śmieszna para, wspięli się szybciej. My także się doczłapaliśmy powoli, momentami przy użyciu 4 kończyn (może w tym momencie wspomnę, że gdy już wracaliśmy, a było po 16 starsza pani o kuli szła w kierunku wrót !! jestem bardzo ciekaw czy weszła, bo szczerze nie wyobrażam sobie tego, sam tez nie wiem czy podziwiać czy nie bo godzina już późna a po 7 już jest całkiem ciemno, więc nie wiem jak ta pani wróciła i czy tam weszła) Na górze zakręcona pani ujawniła swoje zakręcenie zadając swojemu towarzyszowi miliony bzdurnych pytań, od takich dotyczących kamyczków po takie czy koty płaczą, naprawdę podziwiam tego pana ze to wytrzymywał. Widoki z Wrót Chałubińskiego cudne, zwłaszcza przy takiej pogodzie. Weszła tam też do nas druga starsza siwa pani z aparatem cyfrowym i komórka, wymieniliśmy się usługami fotograficznymi, a później obserwowaliśmy kozice na pobliskiej skale.</p>
<p>Spędziliśmy tam jeszcze trochę czasu po czym rozpoczęliśmy wędrówkę powrotną. Jeszcze chwila w Morskim Oku, gdzie po prostu niedobrze się nam zrobiło od tłumu ludzi, a zwłaszcza „rushofych” panienek na obcasach i dresików z solara.. Reszta dnia minęła spokojnie. Zapomniałbym, jeszcze jedna osobliwość, grupka młodzieży w konfiguracji jeden gość w chyba buto-klapkach  i 3 rushofe dziewczęta, które przy zejściu postanowiły pójść tymi 4 skrótami (kto był ten wie o czym  mówię), jak mniemam wjechali na górę końmi, gdyż jedna z dziewczynek zaczęła wręcz piszczeć z przerażenia gdy swoim pantoflem weszła na kamienisty skrót, druga zaczęła mowić że to nie jest dobry pomysł, a trzecia poradziła im żeby sztywno trzymać nogi to zejdą bez problemów.. Dramat.</p>
<div align="center"><a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka3.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka3mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka4.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka4mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka5.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka5mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka6.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka6mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka7.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka7mini.jpg" /></a>  <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka9.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien4/fotka9mini.jpg" /></a></div>
<p>Dzień 5.  Dziś się wyspaliśmy, spakowaliśmy, posprzątaliśmy i wyruszyliśmy na pociąg, Okazało się, że pociągu nie ma jednak, jest tylko taki z przesiadka w Krakowie więc poszliśmy na PKS, gdyż koszt był taki sam a komfort nieporównywalny. Niestety PKS się spóźnił, ale na dworcu spotkaliśmy znajomego z uczelni i jego dziewczynę, więc czas jakoś minął. Za to autobus przyjechał taki, że aż nie mogliśmy uwierzyć, nawet TV zwisały z sufitu. Klasa.  Wieczorem byliśmy w domu. To był udany wyjazd, na pewno bardziej niż ten w lipcu gdyż wszystkie cele osiągneliśmy a i pogoda była o niebo lepsza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-dzien-iv-i-v/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakopane 09.2006 dzień III</title>
		<link>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-dzien-iii/</link>
		<comments>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-dzien-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Oct 2006 19:01:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzepak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzepak.pure.pl/2006/10/02/zakopane-092006-dzien-iii/</guid>
		<description><![CDATA[Pobudka jak już się utarło 5:30. Jednak efektywne wstaliśmy godzinę później. Dalej schemat jak wczoraj, szybkie śniadanie, spakować się i na busa. Cel na dziś &#8211; Kozi Wierch. Pojechaliśmy na Morskie Oko, na szczęście wystarczyło, że dojdziemy do Wodogrzmotów Mickiewicza i tam już wchodzimy na całkiem przyjemny szlak na Dolinę Pięciu Stawów. Zajęło nam to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pobudka jak już się utarło 5:30. Jednak efektywne wstaliśmy godzinę później. Dalej schemat jak wczoraj, szybkie śniadanie, spakować się i na busa. Cel na dziś &#8211; Kozi Wierch. Pojechaliśmy na Morskie Oko, na szczęście wystarczyło, że dojdziemy do Wodogrzmotów Mickiewicza i tam już wchodzimy na całkiem przyjemny szlak na Dolinę Pięciu Stawów. Zajęło nam to 28 minut. Później ponad 2 godziny na Piątkę i tam się trochę źle poczułem, więc postanowiliśmy zamiast na Kozi Wierch pójść na Zawrat, którego nie udało nam się zdobyć w lipcu, chociaż byliśmy jakieś 20 minut od celu.<br />
<span id="more-29"></span><br />
Tym razem powiodło się. Szlak na przełęcz Zawrat jest bardzo malowniczy, i wcale nie taki ciężki, (chociaż może tak mi się wydawać tu , z perspektywy krzesła przed komputerem). Trudno o lepszą pogodę niż nam towarzyszyła, zresztą widać to na zdjęciach. Generalnie można powiedzieć, że to był taki „lekki” dzień, ale łydki i tak bolały. Wróciliśmy spokojnie na busa i schemat dnia poprzedniego się powtórzył. Kurczak, świeże bułeczki, herbata, Danmleko itd.</p>
<div align="center"><a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka1.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka1mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka3.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka3mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka4.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka4mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka5.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka5mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka6.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka6mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka7.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka7mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka8.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien3/fotka8mini.jpg" /></a></div>
<div align="center" />
<div style="font-style: italic; text-align: right"><font size="1">Wyjaśnienia:</font></div>
<div style="font-style: italic; text-align: right"><font size="1">Kamyczki były dwa, później A dołożyła jeszcze jeden a jak wracaliśmy było o parę więcej.  I to jest magia gór.  </font></div>
<div style="font-style: italic; text-align: right"><font size="1">A traktor wiózł węgiel do schroniska na Piątce (własciwie do stacji przeładunkowej, gdzie wciągają na linach towary do schroniska), sprawia nie łatwa bo szlak tam jest taki że mieści sie na milimetry. </font></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzepak.pure.pl/2006/10/zakopane-092006-dzien-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakopane 09.2006 dzień II</title>
		<link>http://rzepak.pure.pl/2006/09/zakopane-092006-dzien-ii/</link>
		<comments>http://rzepak.pure.pl/2006/09/zakopane-092006-dzien-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Sep 2006 11:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzepak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzepak.pure.pl/2006/09/30/zakopane-092006-dzien-ii/</guid>
		<description><![CDATA[Pobudka o 5:30 :) ale wstaliśmy jakoś tak 6:30. Zapomniałem napisać w poprzednim poście paru słów o schronisku. Otóż schronisko w Dolinie Chochołowskiej jest duże, ładne i urokliwe:) łazienki są po niedawnym remoncie, ciepła woda cały czas, pokoje jak pokoje, same łóżka piętrowe, w konfiguracjach od 2 do 14 osobowych (albo 10, not sure) te [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pobudka o 5:30 :) ale wstaliśmy jakoś tak 6:30. Zapomniałem napisać w poprzednim poście paru słów o schronisku. Otóż schronisko w Dolinie Chochołowskiej jest duże, ładne i urokliwe:) łazienki są po niedawnym remoncie, ciepła woda cały czas, pokoje jak pokoje, same łóżka piętrowe, w konfiguracjach od 2 do 14 osobowych (albo 10, not sure) te eksluzywniejsze z własną umywalką. Najlepsza w schronisku jest kuchnia polowa. Jest to dosyć duże pomieszczenie, w którym jest tylko umywalka i dwa czajniki. W każdym bądź razie noc minęła spokojnie, po okropnym śniadaniu w postaci wczorajszych bułek z szczoko czekoladowym wyruszyliśmy około 7:30 na szlak. Cel Wołowiec. Zielony szlak jest dosyć męczący, długie podejścia a sama końcówka tez przyprawia o niezły ból łydek. Po dojściu na przełęcz pod Wołowcem chwila odpoczynku, w czasie której minął nas Słowak w krótkich spodenkach i wesołym &#8222;Ahoj&#8221; na ustach (a jak widać na zdjęciach jesteśmy w kurtkach a nawet czapkach tak było zimno i wiało ).<br />
<span id="more-28"></span><br />
Wczłapaliśmy na Wolowiec i widok ukazał nam się cudny. Po prawej kusiły Rohacze &#8211; ale to następnym razem, bo teraz w planach mieliśmy Kończysty Wierch i &#8222;zobaczymy co dalej&#8221;. Kilka minut po dziesiątej zaczęliśmy schodzić z Wołowca, i tu musze nadmienić, że zejście owe nawet bez halnego jest można powiedzieć niewygodne. Zaczął nam doskwierać głód, a w plecakach tylko czekolada, i szczoko, na myśl o którym przewraca mi się w żołądku nawet teraz. Doszliśmy na Jarząbczy Wierch, na zdjęciu widać, że nie było łatwo. Spędziliśmy tam chwilę, po czym ruszyliśmy dalej. Wiatr wiał nieustannie. Z Kończystego Wierchu mieliśmy wybór, albo od razu Trzydniowiański, albo zaliczyć jeszcze Startobociański, jednak ze względu na złe warunki, ciężkie plecaki i nasze zmęczenie skręciliśmy na ten pierwszy. Na Trzydniowiańskim robiąc sobie przerwę na &#8211; już tylko wodę mineralna i kilka zdjęć, A spotkała grupkę znajomych z LO. Wybierali się na Wołowca, ale na szczęście udało nam się wybić im to z głowy. Zbliżała się już 16 (przez ten wiatr takie opóźnienie), a oni chcieli zdążyć na 19 na Kalatowki. Plan niewykonalny. Po namowach A postanowiliśmy wrócić dłuższym szlakiem, ale za to łagodniejszym. Schodziliśmy i schodziliśmy, a uczucia nam towarzyszące można porównać jedynie ze schodzeniem czerwonym z Giewontu, po długiej wędrówce Czerwonymi Wierchami. Marzyliśmy jedynie o kurczaku z rożna i sałatce z pomidorami ( której i tak nie dostałem), i gorącej herbacie dla A. (przy okazji, schodząc do Chochołowskiej, towarzyszyły nam ryki jelenia na rykowisku, bardzo ciekawe doświadczenie).</p>
<p>O 17:52 bardzo głodni, zmęczeni i obolali dotarliśmy na parking ciuchci i postanowiliśmy na nią czekać bez względu na to czy miała przyjechać czy nie. &#8222;Gumowe ucho&#8221; Agnieszki wychwyciło w rozmowie dwóch osób słowo kolejka, i zaczęło się przysłuchiwać uważniej. Ostatnia ponoć odjeżdżała o 18, tak wiec promyk nadziei zapłonął w naszych sercach. I doczekaliśmy&#8230; nagle usłyszeliśmy znajomy, jakże miły dla ucha warkot i zza zakrętu wyłoniło się zielone zbawienie. Na tyle szybko na ile pozwoliły nam obolałe ciała podnieśliśmy się z ławeczki i wczołgaliśmy na balkonik ciuchci wygodnie się rozsiadając, czując bądź nie czując każdy miesień i pulsowanie stóp. Cale szczęście mieliśmy kwaterę bardzo blisko dworca. Zostały nam jedynie zakupy w tesco i kurczak z rożna za rogiem. I tak punktualnie o 19:08 zasiedliśmy do naszej kolacji. Dla zwiększenia wrażeń tejże nocy woda była zimna.</p>
<p align="right"><font size="1"><em><br />
</em></font></p>
<div align="center"><a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka1.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka1mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka3.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka3mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka4.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka4mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka5.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka5mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka6.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka6mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka7.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka7mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka8.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka8mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka9.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka9mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka10.jpg"><img src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien2/fotka10mini.jpg" /></a></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzepak.pure.pl/2006/09/zakopane-092006-dzien-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakopane 09.2006 dzień I</title>
		<link>http://rzepak.pure.pl/2006/09/zakopan-092006-dzien-i/</link>
		<comments>http://rzepak.pure.pl/2006/09/zakopan-092006-dzien-i/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Sep 2006 17:18:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rzepak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Góry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rzepak.pure.pl/2006/09/29/zakopan-092006-dzien-i/</guid>
		<description><![CDATA[Niedziela, godzina 5:30. Pobudka. Plecak spakowany, ruszamy (ja i Aguś ) do Katowic na dworzec. Żegnają nas zapachy dworcowego poranka przy wsiadaniu do Ornaka. Podróż mija raczej bezstresowo. O 12:20 jesteśmy na dworcu w Zakopanem, wysiadamy, od razu zaczepia nas góral czy nie potrzebujemy pokoju. Mówimy co i jak, bo chcielismy pokój od dnia następnego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedziela, godzina 5:30. Pobudka. Plecak spakowany, ruszamy (ja i Aguś ) do Katowic na dworzec. Żegnają nas zapachy dworcowego poranka przy wsiadaniu do Ornaka. Podróż mija raczej bezstresowo. O 12:20 jesteśmy na dworcu w Zakopanem, wysiadamy, od razu zaczepia nas góral czy nie potrzebujemy pokoju. Mówimy co i jak, bo chcielismy pokój od dnia następnego, gdyż noc z niedzieli na poniedziałek mieliśmy spędzić w schronisku w Dolinie Chochołowskiej. Zaraz znajduje się pan który zawozi nas 500 m od dworca do swojego domku, gdzie umawiamy sie z jego żoną na wynajęcie pokoju na 3 dni. Nasza sytuacja wprowadziła mały mętlik w głowie szanownej gaździny, gdyż nie do końca była pewna jak ona ma to wszystko ustawić, ale ostatecznie się zgodziła na wynajęcie nam na 3 noce bardzo ładnego pokoiku 4-osobowego. Mieliśmy szczęście, gdyż w tym pokoju miała od tego dnia spać jakaś rodzinka, ale samochód im nawalił i zapowiedzieli się na połowe tygodnia na przyjazd.<br />
<span id="more-27"></span><br />
Kwatera bardzo ładna, oddzielne wejście, podzielona na &#8222;kuchnie&#8221; i &#8222;sypialnie&#8221; do której się wchodziło po schodkach ( bardzo nietrafiony pomysł jak kogoś bolą łydki ) no i oczywiście łazienkę. Z ciepłą wodą był taki problem, że raz jej nie było, i generalnie była dopóki się nieskończyła, ale tylko pierwszego dnia mieliśmy zimną wodę, później się załapywalismy na gorącą bez problemu. To chyba jedyny minus tej lokalizacji, na plusy można zaliczyć bliskość Tesco i kurczaka z rożna za rogiem, który stanowił podstawe wyżywienia. Jeśli komuś zależy na sprawdzonym pokoju to chętnie podam adres i telefon, bo można go polecić. No ale nie o kwaterze miało być, tylko o pierwszym dniu, a pokój mieliśmy od drugiego. Wiec po małych zakupach ruszyliśmy na busa który zawiózł nas pod Chochołowską. Szczęsliwie podjechała ciuchcia :) więc wsiedlismy, bo 4km droga asfaltem po raz n-ty nie jest tym po co tam przybyliśmy. Ciuchcia przewiozła nas ten kawałek, po czym kolejne km pokonaliśmy na własnych nogach. Co do ciuchci, śmieszna sytuacja godna wspomnienia. Przed nami siedziało małżeństwo z dwójką dzieciaków, sądząc po sposobie wysławiania się raczej z branży rolniczej, że tak to ujmę. Zapytali przy wsiadaniu czy warto tam iść dalej jak się wysiadzie z tej ciuchci, usłyszeli że to przeciez nawet nie połowa trasy i że warto iśc do końca po czym i tak wrócili się od razu po wysadzeniu. :)</p>
<p>My za to doszliśmy do schroniska, gdzie czekały na nas dwa łóżka w 8 osobowym pokoju, byliśmy pierwsi ale po krótkim czasie schronisko zaczęło się intensywnie zapełniać. My, korzystając z dużego zapasu czasu połazilismy po okolicy. Fotki z tego spaceru poniżej. Wieczorem mieliśmy bliskie spotkanie ze stadem owiec. Po skromnej kolacji (spaghetii bolognese i kasza z czymś tam, oczywiście w 5 minut ) poszliśmy spać. Jeszcze nie wiedzieliśmy co nas czeka dnia następnego, ale o tym w kolejnym wpisie.</p>
<div align="center"><a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto1.jpg"><img alt="Dolina Chocholowska" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto1mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto2.jpg"><img alt="Dolina Chocholowska" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto2mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto3.jpg"><img alt="Dolina Chocholowska" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto3mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto4.jpg"><img alt="Dolina Chocholowska" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto4mini.jpg" /></a> <a href="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto5.jpg"><img alt="Dolina Chocholowska" src="http://pure.pl/blog/content/zakopane/dzien1/foto5mini.jpg" /></a></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rzepak.pure.pl/2006/09/zakopan-092006-dzien-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

