Cała prawda o gruszkach. Część II

To teraz może trochę o pracy.
Jak wspominałem nie była aż tak ciężka jak myślałem. Na drugi dzień oczywiście zakwasy były, ale jakiś innych problemów specjalnie nie odnotowałem. Wymagano od nas zapełnienia w 2h skrzyni mieszczącej 400kg gruszek lub 360kg jabłek. Zadanie do wykonania bez problemu,jeśli się ma odpowiednie drzewka (najszybciej udało mi się samemu w 1h15m zapełnić cała skrzynię). Problem polegał na tym, że ta norma obowiązywała zawsze, niezależnie czy to były roczne drzewka z paroma owocami, czy młode, kilkuletnie obsypane jak choinka bombkami, czy też stare wielkie rozłożyste drzewa. No ale przeważnie się jakoś tą normę wyrabiało. Czasem trochę ponad, czasem trochę za mało, ale nie licząc paru małych wpadek byli podobno z nas zadowoleni. Przy zbieraniu owoców trzeba zwracać uwagę głownie na to, czy oderwaliśmy je z ogonkiem, czy nie maja robaków i dziur i żeby delikatnie wysypać je z koszyka do skrzyni. Po pewnym czasie robi się to nudne, ale jak jest dużo sadów i różnych owoców to zawsze jakieś urozmaicenie. Chociaż ostatnie dni były już ciężkie, bo nikomu się nie chciało.

Parę fotek z sadu:

dodaj własny komentarz

Jedna opinia

Wypowiedz się!

Uwaga! Pola e-mail oraz nick są obowiązkowe. E-mail nie będzie widoczny publicznie.

Zapraszam Cię do skomentowania posta, to zawsze milej mieć odzew od Czytelników ;)
jeśli jednak masz zamiar tu tylko spamować albo wypowiadać się wulgarnie i nie na temat, to nie jesteś tu mile widziany.
Pamiętaj, że możesz użyć tagów w komentarzach:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Dzięki za uwagę:)