Zakopane 09.2006 – porcja zdjęć

Wspinaczka na Wrota Chałubińskiego. Łatwo nie było ;)
Vysne Temmosmrecinske pleso bardzo ładnie widać z Wrót. zwłaszcza przy takiej pogodzie.
No tak, Aguś zawsze musi być wyżej niż inni ;)
Rackowe Plesa to bardzo malownicze stawy, które można podziwać w drodze na Kończysty Wierch, szczególnie ładnie wyglądały różne odcienie wody w zależności od słońca, niestety nie udało sie tego uchwycić na fotografi.
A tu inne ujęcie.
Orla perć to szlak poprowadzony grzbietem szczytów między Zawratem i przełęczą Krzyżne. Prowadzi właściwie granią, bardzo trudna i niebezpieczna, nie dla zwykłego turysty (klamry, łańcuchy i żelazne drabinki), sami nie odważylibyśmy się przejść tamtędy jeszcze, ale wszystko przed nami. Z tego co czytałem to zginęło tam już przeszło 80 osób, ale nie dam sobie głowy uciąć za tą informację.


Widok z Zawratu – po lewej stronie widać kawałek szlaku na Zawrat ( jeden z trzech czarnych stawów polskich – za to najwyzej polożony 1772m n.p.m), na wprost od lewej Hruby Wierch. Charaktetystyczny grzebien – grań Hrubego a w tle Krywań.
Ta jakby przełęcz w kształcie literki V to Wrota Chałubińskiego. Z daleko nie wyglądały zachęcająco, ale nie taki diabeł straszny, chociaż po deszczu może być tam nie ciekawie. No i w sezonie pewnie też jest tam tłoczno a miejsca aż tak dużo nie ma.
Wołowiec, zdobyty dopiero za drugim podejściem, bo w lipcu było mi za zimno. Tym razem było jeszcze zimniej ale byliśmy na to przygotowani.
Jamnickie Stawy znajdują się po słowackiej stronie Tatr, można je podziwiać w drodze z Wołowca na Jarząbczy Wierch. A przy dobrej pogodzie jest co, bo słońce pięknie bawi się wodą.
A tu już widać Jarząbczy Wierch i podejście które nas czekało, i bynajmniej nie napełniało radością. Ale taki już urok gór :)
A tu dalszy szlak, z Jarząbczego, szlaki poprowadzone granią są zawsze najciekawsze.
Hmm, ten czarny punk to była zakonnica :)
Odpoczynek na kamieniu w Dolinie Pięciu Stawów, powrót z przełęczy Zawrat. :>
A to chyba jedna z najśmieszniejszych fotek jakie udało nam się uchwycić. 3 górskie zjawiska w jednym: traktor na szlaku, pan z parasolem, i “rushoffe” dziewczęta z torebeczkami. Cud miód. O trakotrze 4×4 już pisałem wcześniej, pan z parasolem to też rzadkość na szlaku, bo tak szczerze to nie wiadomo po co ten parasol, od deszczu to się używa płaszczy foliowych za pare złotych w każdym kiosku. Za to “dziewczęta” to standardowy widok na Morskim Oku.. obcasik, torebeczka itd itp i można iść w góry.

dodaj własny komentarz

Nikt się nie wypowiedział

Wypowiedz się!

Uwaga! Pola e-mail oraz nick są obowiązkowe. E-mail nie będzie widoczny publicznie.

Zapraszam Cię do skomentowania posta, to zawsze milej mieć odzew od Czytelników ;)
jeśli jednak masz zamiar tu tylko spamować albo wypowiadać się wulgarnie i nie na temat, to nie jesteś tu mile widziany.
Pamiętaj, że możesz użyć tagów w komentarzach:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Dzięki za uwagę:)