Październik 7th, 2006 W kategorii: Góry
Brak komentarzy »
 |
Wspinaczka na Wrota Chałubińskiego. Łatwo nie było ;) |
| Vysne Temmosmrecinske pleso bardzo ładnie widać z Wrót. zwłaszcza przy takiej pogodzie. |
 |
 |
No tak, Aguś zawsze musi być wyżej niż inni ;) |
| Rackowe Plesa to bardzo malownicze stawy, które można podziwać w drodze na Kończysty Wierch, szczególnie ładnie wyglądały różne odcienie wody w zależności od słońca, niestety nie udało sie tego uchwycić na fotografi. |
 |
 |
A tu inne ujęcie. |
| Orla perć to szlak poprowadzony grzbietem szczytów między Zawratem i przełęczą Krzyżne. Prowadzi właściwie granią, bardzo trudna i niebezpieczna, nie dla zwykłego turysty (klamry, łańcuchy i żelazne drabinki), sami nie odważylibyśmy się przejść tamtędy jeszcze, ale wszystko przed nami. Z tego co czytałem to zginęło tam już przeszło 80 osób, ale nie dam sobie głowy uciąć za tą informację. |
 |


|
Widok z Zawratu – po lewej stronie widać kawałek szlaku na Zawrat ( jeden z trzech czarnych stawów polskich – za to najwyzej polożony 1772m n.p.m), na wprost od lewej Hruby Wierch. Charaktetystyczny grzebien – grań Hrubego a w tle Krywań. |
| Ta jakby przełęcz w kształcie literki V to Wrota Chałubińskiego. Z daleko nie wyglądały zachęcająco, ale nie taki diabeł straszny, chociaż po deszczu może być tam nie ciekawie. No i w sezonie pewnie też jest tam tłoczno a miejsca aż tak dużo nie ma. |
 |
 |
Wołowiec, zdobyty dopiero za drugim podejściem, bo w lipcu było mi za zimno. Tym razem było jeszcze zimniej ale byliśmy na to przygotowani. |
| Jamnickie Stawy znajdują się po słowackiej stronie Tatr, można je podziwiać w drodze z Wołowca na Jarząbczy Wierch. A przy dobrej pogodzie jest co, bo słońce pięknie bawi się wodą. |
 |
 |
A tu już widać Jarząbczy Wierch i podejście które nas czekało, i bynajmniej nie napełniało radością. Ale taki już urok gór :) |
| A tu dalszy szlak, z Jarząbczego, szlaki poprowadzone granią są zawsze najciekawsze. |
 |
 |
Hmm, ten czarny punk to była zakonnica :) |
| Odpoczynek na kamieniu w Dolinie Pięciu Stawów, powrót z przełęczy Zawrat. :> |
 |
 |
A to chyba jedna z najśmieszniejszych fotek jakie udało nam się uchwycić. 3 górskie zjawiska w jednym: traktor na szlaku, pan z parasolem, i “rushoffe” dziewczęta z torebeczkami. Cud miód. O trakotrze 4×4 już pisałem wcześniej, pan z parasolem to też rzadkość na szlaku, bo tak szczerze to nie wiadomo po co ten parasol, od deszczu to się używa płaszczy foliowych za pare złotych w każdym kiosku. Za to “dziewczęta” to standardowy widok na Morskim Oku.. obcasik, torebeczka itd itp i można iść w góry. |
ja tam zadnego parasola nie widze ;P
ale zdjecia ładniutkie, góry to taki wdzięczny obiekt :)